informatyczne
Przychodzi informatyk do apteki i mówi:
poproszę witaminę C++
nie ma, ale jest B FORTRAN
Przychodzi informatyk do apteki i mówi:
poproszę witaminę C++
nie ma, ale jest B FORTRAN
Nasz rabin jest tak pobożny, że codziennie rozmawia z Bogiem.
Rozmawia z Bogiem? A skąd wiesz?
Sam tak powiedział.
A jeżeli kłamał?
Ktoś, kto codziennie rozmawia z Bogiem miałby kłamać?
Idzie kleryk i wdepnął w gówno. I mówi:
O kurde, wdepnąłem w gówno!
O cholera, powiedziałem kurde!!
O kurwa, powiedziałem cholera!!!
A ch*j, i tak nie chciałem być księdzem.
Dwaj rycerze jadąc na wyprawę krzyżowa rozmawiają ze sobą:
Wiesz, wyjeżdżając założyłem pas cnoty na moja przebrzydłą żonę.
A po co? – pyta się towarzysz – To chyba zbędne…
Nie całkiem, po powrocie powiem jej, ze zgubiłem klucz!
Hrabia, słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedna ze swoich licznych przygód.
Sarna , którą upolowałem była wielka i ciężka , wokół nikogo nie było, wiec musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedna nogę sarny na lewe ramie, druga na prawe… W tym momencie hrabia został odwołany przez służącego do pilnego telefonu. Po chwili wraca i pyta:
Na czym to ja skończyłem?
Jedna noga na prawe ramie , druga noga na lewe ramie.- podpowiada chór przyjaciół.
A , już wiem – przypomina sobie hrabia – ach te Rosjanki, cóż to były za kobiety!!!
Policjant w księgarni :
Proszę o cos głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia…
Może Kafke ?
Dziękuję, już piłem.
Tato, pokaż jak biegają słoniki !
Ale już pokazywałem ci dzisiaj trzy razy …
Tato, ja chcę jeszcze …
No dobrze, ale to już ostatni raz. Pluton !!!
Maski p-gaz. włóż i jeszcze dwa okrążenia !!!
Juhas widzi bace prowadzącego duże stado owiec.
Dokąd je prowadzicie?
Do domu. Będę je hodował.
Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie bedziecie je trzymać?
W mojej izbie.
Toż to straszny smród.
Cóż, będą się musiały przyzwyczaić.
Dorastająca wnuczka wybiera się na prywatkę.
I jak wyglądam, babciu?
Ślicznie, ale chyba zapomniałaś włożyć majteczki?
A czy babcia jak idzie na koncert to wkłada watę do uszu?
***
Agnieszka zastanawiała się jak skłonić Roberta, żeby się z nią przespał. Nie to, żeby Robert się nią nie interesował, ale był bardzo nieśmiały i w ogóle chyba się seksem nazbyt nie interesował. Poprosiła o rade kilka koleżanek. Te jej odpowiedziały:
Pozbądź się ojca!
Wygoń gdzieś matkę.
Spław brata.
Zasłon okno!
Pościel łóżko.
Upij Roberta.
Zepsuj światło.
A wtedy już na pewno zrobi to o co ci chodzi!
Następnego dnia Anna spotkała swoje koleżanki, a te zaczęły ja pytać:
No i co?
Przeleciał cię?? Jak było???
Agnieszka powiedziała:
Zrobiłam tak jak mi powiedziałyście: ojca poprosiłam, żeby później wrócił z pracy, matkę pognałam do sąsiadów, bratu dałam na kino, rozścieliłam łóżko, zaserwowałam wino, wykręciłam korki, ale wszystko na nic! Ten drań zabrał się nie za mnie, a za naprawianie światła!!!
Przed operacją …..
- Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował ???
- Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam .